3. koty, koty, koty (i kocięta!)
Farma to idealne miejsce do zebrania wystarczającej ilości "kociej zawartości" na następny rok.
Wiele tyrolskich gospodarstw jest idyllicznie położonych na górze, gdzie kończy się droga i roztacza się wyjątkowy widok na dolinę.
Świeższe górskie powietrze można znaleźć tylko na farmie - w tym *kaszel* krowie łajno.
Farmerka Elisabeth Maaß z farmy ziołowej Sagenschneider jest znana z wielu ziół, Annemarie Fritz z Pechhof udziela swoim gościom entuzjastycznych lekcji gry na harfie - każde gospodarstwo jest prowadzone przez ciekawych ludzi, którzy przekazują swoim gościom bogactwo wiedzy i doświadczenia życiowego.
Żony tyrolskich rolników znają odpowiednie domowe lekarstwo na każdą dolegliwość, a wiele z nich przygotowuje również własne herbaty, sznapsy i kojące kąpiele.
Na farmie można bezpiecznie pozostawić wyłączony smartfon; o pobudkę zadba własny kogut.
A jeśli już nie śpisz, możesz nawet dostać własne jajko śniadaniowe ze stodoły.
Na farmie można bezpiecznie pozostawić wyłączony smartfon; o pobudkę zadba własny kogut.
Mała nagroda za pomoc na farmie: przejażdżka traktorem!
Świnia domowa "Schnuffelwuffel", ogier szetlandzki "Willi", kozy karłowate "Max i Moritz" i wiele innych już czekają!